Ktoś zwrócił mi uwagę, że post o dłubaniu jest od czapy - miał rację :DDDDDDD Podzieliłam go więc na dwie części i żyrafa Żaneta, która właśnie wyemigrowała do nowego domu, ma swoje osobne miejsce :D
Wichrowe Wzgórza
4 tygodnie temu




przesłodka :DDD
OdpowiedzUsuńI ta niewinna minka i nóżka zalotnie uniesiona :) Mi tam dłubanki nie przeszkadzały :)
OdpowiedzUsuńDzięki, dzięki Miłe Panie - a nóżka uniesiona, bo ufilcowana na druciku :D Wszystkie nóżki mogą się zginać - prototyp tej żyrafki ( http://mama3swinek.blogspot.com/2009/10/zyrafa-tym-gownie-zyje.html )ufilcowałam cały na sucho - nie jest szczególnie solidny, a nóżki ledwo, ledwo ją utrzymują. Ale i tak ją lubię :D
OdpowiedzUsuńoh jejeju wyściskalabym gada!! ;DDD
OdpowiedzUsuńNo to jak się już raz pojawiłam oficjalnie to podejrzewam, że będę obecna w komantarzach często :)
OdpowiedzUsuńjakiej wielkości jest mości Żaneta? i takie pytanie malutkie..na czym Ona stoi? :)
Żaneta ma około 20 - 25 centymetrów wysokości - wygląda, że dużo, ale tak naprawdę, to tylko wysoka jest. Doro - wiele do tego ściskania to nie ma :DDDD
OdpowiedzUsuńRooda - żyrafa stoi na własnych nogach na takim obrusie wzorzystym :DDD Ten obrus doprowadza wszystkich do szału, bo jak się na niego położy jakąś drobną rzecz, to jej nie widać i nie można jej znaleźć :DDDD Np. okularków Zosi :DDDD
Żaneta żąda żurawiny!;)
OdpowiedzUsuń