niedziela, 15 lutego 2009

Walętynki

Wczoraj były Walentynki.

Świnka Zosia dostała amoku i już w piątek, bo wiedziała, że w sobotę nie będzie nas w domu, uczciła nas prezentami "od serca".

Ja dostałam przepięknej urody, absolutnie unikatową, butelkę po 2-litrowej pepsi z przyklejonymi plasteliną (żeby do środka nie wpadły) bibułkowymi kwiatami :D Do tego niewymownie cudowne serce z papieru do drukarki z wołowym napisem: Z okazji Walętynek :DDDDDDD

Tatuś został uhonorowany podobnie, ale jego butelka była lepsza od mojej: dostała specjalne plastelinowe ucho, żeby twór był poręczniejszy i łatwiejszy do transportu :D Tatuś wogóle ma lepiej, bo w Walentyki ma urodziny, więc dostał też własnoręcznie uklejone przez córkę pudełko w różowe paski, a w pudełku: spalone, wcześniej wspomniane, gnioty z modeliny, koralikowe serduszko z napisem " z okazji Walętynek", niebieski balonik, żeby Tatuś mógł sobie podmuchać jak mu bedzie smutno i pięknie wyrysowane "37 lat", co jest nieprawdą, bo dopiero 36, ale takie ładne było i kolorowe, to 37, że Zosia uznała, ze ładniejszego już jej się nie uda narysować i to bedzie już na przyszły rok, bo w koncu Tata bedzie miał te 37 lat.

Starsze siostry także zostaly obdarowane.
Julka dostała obrazek z żyrafą (to jej ulubione zwierzę). Żyrafa ma na imię Melman („Madagaskar”), stoi nad pisuarem i wcina tabletke do czyszczenia toalet, a z pyska unosi jej się dymek: A tam w środku są takie umywaleczki, a w nich takie omiętusy! :D

Obrazek Dominiki, za to, przedstawia .......... zakochanego kota :D To z kolei, jej ukochane zwierzę. Kot ma wytrzeszcz, a z zadka wydobywa mu się coś czerwonego. Zosia twierdzi, że to kurz, którego czerwony tuman, unoszący sie za wspomnianym kotem, ma obrazować pęd nieszczęsnego stwora.
Interpretacja sióstr jest zgoła odmienna: otóż czerwony gryzmoł, to stężony feromon!!! :D

W końcu jak Walętynki to Walętynki. No nie? :D

Sprostowanie:
Otóż "37 lat" jest dlatego, ze Tatuś ZACZYNA 37 roczek swego żywota :D

6 komentarzy:

  1. Kasia! Jestem fanką Zosi! No i w ogóle babskiej części Twojej rodzinki! No... męskiej też oczywiście (przy okazji raz jeszcze - najlepszego!)
    Jesteście świetne!
    A kot z czerwonym feromonem to już przechodzi wszelkie pojęcie :D
    Ściskam Was!

    OdpowiedzUsuń
  2. :)No ładnie się zabawiacie :)

    Sydor Pomidor

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewa, przekażę Zosi, że zakładasz jej fanklub :D Pewno się zawstydzi, a potem będzie dociekać co to ten fanklub - może wyjść z tego coś śmiesznego :D Odpowiedniej osobie przekażę życzenia - dzieki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. E tam - zaraz: się zabawiamy :D Adam - życie jest śmieszne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciotka Klotka Z.17 lutego 2009 10:43

    Kocham Was Dziewczynki-Walętynki!!

    OdpowiedzUsuń