poniedziałek, 21 maja 2012

Leśna żywina

Nie ma lekkiego żywota. Oj nie ma.

Ta moja też lekkiego żywota u zarania nie miała. Najpierw odpadło jej ucho, potem drugie. Potem trafiła do pieca. Po piecu, przez małą chwilkę mieszkała na oknie i było jej całkiem dobrze, ale wzięta w obroty straciła ......... paszczę.

Pracowałam nad nią dalej. W dwóch kawałkach powędrowała znowu do pieca (tylko dlatego, że ją lubię). Potem pobawiłam się klejem i to wreszcie zapewniło jej spokój. Mieszka na półce z książkami i całkiem jej dobrze :DDDDDD




Nie umiem szkliwić i pewnie nieprędko się nauczę, ale ona podoba mi się w takim nierównym ubranku :D

Ps.: Jak się komu chce pośmiać, to może zajrzeć tutaj czyli do Kasi Nauczycielki Zosi :D Dziś sprawiła mi wielką przyjemność, bo jeszcze nie widziałam co mi wyszło z jej pieca :DDDDDDDDDDD To kolejny dowód na to, że jeszcze nie umiem szkliwić, ale co tam :DDDDDDDDDDD

27 komentarzy:

  1. No my się nie dziwimy, że jej dobrze na Twojej półce! Na wszystko spoziera, niczemu się nie dziwi, bo paszczy sklejonej nie rozdziawi, słucha tylko tyle, ile chce, a jak zgłodnieje, to z dystynkcją przeżuje jakiegoś bezuchego van Gogha czy innego uszatego Chagalla.

    To jest życie!!!

    Zachwyceni - pozdrawiamy gorąco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona bez zastanowienia wsuwa też Veronese :D Szczególnie pejzażyki z dużą zawartością zieleniny :DDDDDDDDD Może być spokojna: żarcia jej nie zabraknie :DDDDDDD Dzięki Go i Rado :D

      Usuń
  2. Jest niesamowita, sama bym taką chciała. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Karo - dzięki :)
    Dorota - komplement od Ciebie, Mistrzyni Ośmiornic, liczę popiątnie - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna:)
    Przyłączam się >>Katarzyno Bajerowicz, Ty już nie wracaj nigdy do świata przedmiotów ciężkich i sztucznych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, ale on mnie sam ściga :DDDDDDDD I próbuje wciągnąć choć się opieram rękami i nogami :DDDDDDDDDDDDDDDDDD Dziękuję Aniu :D

      Usuń
  5. Podoba mi sie w jaki sposob tak Twoja Leśna żywina spoglada, zaciekawienie w oczach stad polka z ksiazkami jest idealnym miejsce do zamieszkania; ma duzo wdzieku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Halinko :D Jerzy stwierdził, że to jest sarnomuł :DDDDDDDDDDDDDDD Podobno zdradziły ją te motylowate uszyska :DDDDDDDD

      Usuń
  6. żliczna żywina :) piękna smukła szyja :):):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest przepiękna!
    To łania, która pokochała ślimaka ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si :D A teraz się wdzięczy :DDDDDDDDD i przegląda w jego zakochanych oczach :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
  8. Ta sarenka wygląda tak delikatnie i krucho, i żywo... Czy Twoim następnym dziełem z glinianej kluchy będzie ważka w skali 1:1? Dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie - ważka w planach, ale nie z błotka. Ale maluśkie stwory, to ja lubię: jak zajrzysz do podanego przeze mnie linka, to tam są takie małe kaczuszki - są mniej więce jak koniec mojego kciuka :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ojoj, gdyby to było macro, to pracowałabym jako modelarz w japońskiej fabryce modeli okrętów wojennych :DDDDDDDDDDDDDDDDD Ale pięknie dziękuję i cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  10. Wooow, trafiłem tu przez przypadek i proszę - cóż za piękne rzeczy! Czas zadomowić się tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobry, zakochałem się w sarence!

    OdpowiedzUsuń
  12. I znów tu jestem, znów by popatrzeć na sarenkę, przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo. Bardzo jest sarence miło :DDDDDDDD

      Usuń
    2. Mnie milej :P

      Usuń
  13. Nie umiem szkliwić... ha - ha ha.
    Kasiu ja protestuje. To jest skandal i wielka niesprawiedliwość, żeby jedna osoba miała taki Talent. Skandal... wrrrrrrrrrrrrrr
    BTW. Karolinie też się żółć ulewa.
    Twoje zajebiste obrazki jeszcze jestem w stanie podziwiać bez większych strat na własnym poczuciu wartości. ale zaczynasz przeginać. wrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  14. O jakie cudne łaniątko!!!!! Napatrzeć się nie mogę! :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D Przepraszam, że tak późno o tym piszę, ale nowe międzymordzie (czytaj: interface) blogera skutecznie mnie odstraszył i zniechęcił. Teraz dopiero nadrabiam zaległości.
    ...Łaniątko jest przepiękne!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń