sobota, 18 sierpnia 2012

Chwalę się :D

A co tam :DDDDDDDDDDD

MAM WŁASNĄ PRACOWNIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!

Cierpliwy Małżonek opróżnił nieużywany pokój z gratów i bambetli, pomalował go wspólnie z córką i kupił mi półeczki :DDDDDDDDDDDDD I mam teraz SWOJE WŁASNE miejsce do pracy i robienia bałaganu :DDDDDDDD





Jeszcze nie wiszą różne ulubione obrazki, jeszcze nie na wszystko mam miejsce (na glinę i przyległości na przykład :D), ale to moje własne, najwłaśniejsze miejsce :DDDDDDDDDD

A zdjęcia pracowni zrobił mi też Mąż :D

29 komentarzy:

  1. Pracownia z Prawdziwego Zdarzenia :)
    i jest tam CUDOWNIE!!
    i powstają tam niezwykłe rzeczy.
    (wiem, co mówię, bo byłam i podpatrywałam proces twórczy).
    i cieszę się, że JĄ masz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDDDDDDDDD :*************** I zapraszam znowu i znowu i znowu :DDDDDDDDDDDD

      Usuń
    2. karolina@baszynscy.pl20 sierpnia 2012 00:30

      a tam między witrynami wisiał cud obrazek z ptaszkami... i przyszła razu jednego mama karolina - i tego cud obrazka JUŻ NI MA!

      Usuń
    3. Oj tam - ale jest gdzie indziej :DDDDDDD I ma się dobrze :DDDDDDDDD

      Usuń
  2. dooooobra :D
    powodów znajdę sto. a bez powodu też przyjadę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahaaa, więc tutaj będą powstawały te cudeńka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ośmielę się twierdzić, że cudeńka - czasem coś mi się udaje, a czasem nie :DDDDDDDD Ale tak: tu pracuję już od jakiejś chwili :)

      Usuń
  4. Pozazdrościć. U mnie wszystko w jednym. Sypialnia, pracownia, wypoczynek... Wypoczynek? A co to takiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotąd też tak pracowałam - długo czekałam na swoje miejsce - też będziesz mieć swoje :) Zobaczysz :)

      Usuń
  5. Super!! a jaka duża :))) możesz się w niej teraz rozpędzić, z twórczością :))))) a jak się już rozpędzisz, to z pewnością nie każesz na siebie tak długo czekać :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie - nie jest duża, ale mogę sięw niej zamknąć na klucz :DDDDDDDDDDDD I to się liczy :DDDDDDDDDDDD

      Usuń
  6. Zapomniałaś dodać, że mąż też jest Twój własny, najwłaśniejszy! :) Myślę, że dojrzewa. Chyba dyżury to był ten katalizator. A pracownia bomba, bomba i jeszcze raz bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż jest najukochańszy, bo zrozumiał i jest wyrozumiały :D Chociaż czasem nadużywam jego cierpliwości ;) A pracownia jest bomba - prawda :DDDDDDDDD

      Usuń
  7. W życiu nie widzieliśmy piękniej zagospodarowanej przestrzeni blatu!!!!!!!!!!!

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :DDDDDDDDDD Też tak uważam :DDDDDDDDDDDD

      Usuń
  8. Jak dobrze jak dobrze jak pięknie!
    Oswojona i uswojona?
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mam tu wszystkich książek, brakuje miejsca na glinę z przyległościami i kilka innych rzeczy, ale tak - już tu zamieszkałam :)

      Usuń
  9. o raju, pięknie, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję cudnej pracowni (i oczywiście Cierpliwego Małżonka ;)!

    A cóż to za robaki na księżycu??? :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :D
      To nie robaki - to mikroby - jak mi się uda, to zanim jutro zniknę, skrobnę co to :D

      Usuń
  11. Piekna pracownia, gratuluje Mezowi i corce wykonania. Dobrze, ze mozesz sie zakluczyc :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak - fajnie móc się zamknąć :) A wiesz? Przypomniałaś mi poznańskie dziecięce "zakluk" i "odkluk" :DDDDDDDDDDD Dziękuję :DDDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  13. wow !!

    super !!

    chyba każdej z nas marzy się takie własne miejsce,....


    pozdrawiam serdecznie


    Marcelka Fashion BLOG




    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. karolina@baszynscy.pl24 sierpnia 2012 23:06

    a tam między witrynami wisiał cud obrazek z ptaszkami... i przyszła razu jednego mama karolina - i tego cud obrazka JUŻ NI MA!

    OdpowiedzUsuń
  15. Najważniejsze to mieć własne, dobre miejsce :)

    OdpowiedzUsuń