poniedziałek, 5 października 2015

Nagły koniec

....świętego spokoju :DDDDDDDDDDD

Koniec świętego spokoju Plastra. Koniec z mizianiem na zawołanie, wyłącznością kolan dla plastrowego ciała. Koniec z wrażliwością na każde terrorystyczne miauknięcie - pojawiła się ..... konkurencja.

Konkurencja jest niewielka (na razie) ciałem, za to wielka, a nawet ogromna, głosem. Oraz apetytem. I oczami jest wielka. Konkurencja wygląda ( a właściwie wyglądała) tak:



Konkurencję wołamy.......... Chrupek :) Po pierwsze dlatego, że jak trafił w ręce Dobrego Lekarza, to cały trzeszczał od strupów i odpadającej martwej skóry, a po drugie, że pewno dlatego, że był bardzo słodki coś próbowało go schrupać.

Dziś Chrupek wygląda już znacznie lepiej:


Plaster zdetronizowany strzelił focha, ale po tygodniu wrócił do domu i teraz nawet się czasem uśmiecha :)


I Krzyś też jest całkiem zadowolony :)



31 komentarzy:

  1. Drogi Blogu,
    Dziękujemy za pojawienie się Pani Bajerowicz jesienią złotą....Bo my tę Panią i jej ferajnę lubimy bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaaaaaaaaa - Pani Kochana - Pani tu jeszcze do mnie zagląda? Bosko! :DDDDDDDD

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda? Dostęp do kol. Bajerowicz powinna zapewniać Obywatelom Konstytucja czy coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Koleżanko Krakowianko - ja całkiem dostępną osobą jestem! Cały czas tutaj jestem. O ! Właśnie tu! ;DDDDDDDDD

      Usuń
  4. Wszyscy są do schrupania - i Krzyś i Plaster ,choć Chrupek,racja, najbardziej. Dobrze,że są tacy Lekarze i Bajerowicz z Rodziną :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaaaak - ja bym chrupała, a w zębach trzeszczałyby mi pazurki i uszka ;DDDDDDDD Sama nie odmówiłabyś Chrupsonowi domu :* :DDDDDDDD

      Usuń
    2. Ha! I wąsiki gilałyby mnie w gardło ;DDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
  5. ależ ten Chrupek wypiękniał, zmężniał!
    najwyraźniej do dobrego domu trafił, najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz go odwiedzić! Chrupek zaprasza :DDDDD Czekamy :DDDDDDDD

      Usuń
  6. Macie wielkie serca. I złote. O rozlicznych talentach nie wspominając.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Serca mamy normalne. Moje jest co prawda powiększone, ale niewiele ;DDDDDDD Cały kot tam nie wejdzie :DDDDD A talent, to mamy do rekordowego przekarmiania ferajny :DDDDDD Za to kochają nas najbardziej :DDDDDDDDDD

      Usuń
  7. ooooo.... no jesteś!
    ...nieobecność Twą przydługą usprawiedliwia Chrupek jedynie... i jego ukochiwanie w celu zdrowienia i pięknienia :-)
    piękny jest... i do schrupania ;)))

    całuję! a ferajnę miziam... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Kasiu - nieobecność spowodowało kolejne pożegnanie: umarła Heca i to już było za dużo. W ogóle za dużo pożegnań w ostatnim czasie. A Chrupek jest powodem obecności :DDDD I jestem mu za to wdzięczna :DDDDDDDDDDDDD

      Ferajna nadstawia się do miziania z ochotą :D Ukochuję Kasiu :D

      Usuń
    2. och.... tak po cichutku martwiłam się zniknieniem Twym... ale nie mówiłam nic, tak na wszelki wypadek i w duchu zaklinając, by zniknienie nie wynikało ze smutków jakowyś.... ojć...
      tulę, tulę, tulę....
      i dobrze, że jest Chrupek :D

      a co do obecności jeszcze - to melduję, iż będę znów w Poznaniu 7-8 listopada, w miejscu wiadomym - tam gdzie kotów wystawa wielka :D

      Usuń
  8. Jak koty, to się ujawnię, stopę wystawię z zaplecza. Taką z bucikiem wiązanym i widocznymi paluchami.
    Pozdrawiam futrzaki i ludzkie golasy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kicia Jola podobnie wyglądała, jak ją zdjęłam z gałęzi, a nawet jeszcze bardziej była wychapana na uszach. Plus śmierdząca dziura w boku. Ciotka Marysia przywiozła flachę eteru i pudło antybiotyków. Eter się odniosło do samochodu a antybiotyków użyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Chrupek na tym pierwszym zdjęciu, to jest już po leczeniu. Niestety Dominiki telefon pożarł wszystkie zdjęcia i nie ma już dokumentów jak wyglądał przyniesiony do lecznicy. Leczył Chrupka mój kuzyn Andrzej, a Dominika (była u Andrzeja na praktykach) nosiła go na rękach przez dwa tygodnie bez przerwy, bo się bała, że biedak umrze. Ciocia Zosia bardzo często wspomina Kicię Jolę :)

      Usuń
  10. To Kicia byłą jednak w lepszym stanie! Kto tych biedaków tak pokrzywdził. Okropność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrupka raczej nie ludzie - ma do cżłowieków pełne zaufanie :) Domiśka mówi, że się zastanawiali i prawdopodobnie psy albo kuny.

      Usuń
  11. Chrupek trójłapek! Szczęściarz jeden, że mu się taki personel trafił:):) I jak miło Panią znowu poczytać, od razu gęba się człowiekowi śmieje:) AniaW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się cieszę, że Pani mnie tu odwiedza :D

      Usuń
  12. Plasterek jest najpiękniejszych szarakiem w Waszym domu, a Chrupek - najpiękniejszym rudzielcem. Każdy wygrywa w swojej kategorii. Krzyś oczywiście też!
    a.sz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę - będą zachwyceni :DDDDD Dziękuję w ich imieniu :DDDD

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze marzyłam o rudym kocie, w sobotę przybłąkał się słodki bury kotek, więc teraz mam Maleńką, szylkretkę która ma jedną łapkę rudą i czarnego jak smoła Cześka :) oraz burego Maksia :)
    Oba kocury są obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie miziamy za kudłatymi uszyskami :))))))

      Usuń
  15. Drapię za rudym uszkiem Chrupka, trafił w dobre ręce, ma kociak szczęście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo raczej to my mamy szczęście móc mieszkać z nim :DDDDDDD

      Usuń
    2. Albo raczej to my mamy szczęście móc mieszkać z nim :DDDDDDD

      Usuń