czwartek, 7 lutego 2013

Hop - dziś - dziś :D Tra - la - la :D

A co tam :D

Wczoraj posprzątałam pracownie i dziś mi weselej :D

I nie przygnębia mnie nawet pogoda, a właściwie brak pogody, za oknem. I brak śniegu też na mnie dziś nie działa :D Tak - lubię śnieg :D I deszcz też lubię, a najbardziej jak leje nieprzytomnie i wiszą takie cieżkie szaro-granatowe chmury. Wtedy w domu jest fajnie. Najfajniej :)

I dlatego, że w domu jest fajnie, całkiem spokojnie wypiję drugą kawę ze ślicznej, wciąż nowej, fiżylanki w kwiatki i ruszę do pracy. I nawet zignoruję moje durne włosy, które od jakiegoś czasu postanowiły żyć własnym, całkowicie odrębnym życiem :DDDDDDDDD 

Nie nie, one wcale nie wyglądają tak dobrze jak na obrazku :DDDDDDD Są raczej chaszczowato-miotlaste i za nic mają moje starania, gumki, spinki i inne zabiegi - i tak znajdują sposób żeby nie wyglądać tak jak ja tego chcę :DDDDD

A co tam - po południu będą pączki :DDDDDDDDD

16 komentarzy:

  1. Życzę wesołego pączka, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha - i wzajem życzę pysznego pączka :DDDDD Dziękuje Halinko :D

      Usuń
  2. a my już po pączkach ;-) to tak na pocieszenie - bo choć za oknem (siedzę w Pieninach) cudownie biały, puszysty śnieg i wciąż wali nowy, to od wczoraj siedzę ze skręconym kolanem :-(((
    Jak widać nie tylko włosy czasem żyją własnym życiem... kolana też ;-)
    dobrego dnia Kasiu! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ty biedna, biedna! Dobrze, że masz chociaż ten śnieg za oknem i pączkami Cię karmią :) A znieczulili chociaż troszkę? Bo takie kolano, to bardzo boli chyba?

      Usuń
    2. Pączkami karmi mnie synek, bo tylko z Dominikiem tu siedzę (mieliśmy właśnie już wracać, ale w takim stanie samochodu nie poprowadzę :-/). A znieczulać nie znieczulili, tylko wsadzili w taką łuskę, która ma zastąpić gips, ale jest lżejsza i wygodniejsza, więc w niej nawet mogę i kuśtykać ;-)))
      Szkoda, że nie dokuśtykam się na Trzy Korony, bo na jutro zapowiadają piękną inwersję! :-/

      Usuń
    3. Łuska mówisz? To Ty teraz jak syrena jesteś jaka :DDDDDDDD Dobrze, że Dominik osładza Ci życie. Mocno trzymam kciuki za Ciebie i Twoje kolano :) I nie łaź na te Trzy Korony, bo moje kciuki mogą tego nie utrzymać :DDDDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
    4. dzięki Kasiu! Dziś w nocy wracam do domu. Jeszcze ostatnie tęskne spojrzenia na ośnieżone szczyty Trzech Koron w dzisiejszym słońcu... ale dbając o Twoje kciuki, pozostałam na dole ;-).

      Usuń
  3. Takie osobne włosy, to pewnie mają swoje własne sny.
    Jest pewnie ze sto sposobów na zduszenie ich chaszczowatości, ale czy nie szkoda by było? Fajne takie byty niepokorne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają sny. Niestety - ich sny udzielają się mojej głowie :DDDDDDDDDDDD
      Niepokorne włosy są fajne, ale jak przynajmniej zachowują pozory estetyki - moje mają estetykę w pompie :DDDDDDDDDDDD

      Usuń
  4. Ostatnie 2 dni dla moich włosów to istna focholandia, wiem co czujesz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam - minie im :DDDDDDDDDDDDDDDDD Nie martw się :DDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dzieki Iwona :D Dobrze, że obrazek Ci się podoba, bo na żywo wyglądam mocno niepięknie :DDDDDDDDDDDD Czasem wyobrażenia mocno nie zgadzają się z rzeczywistościa :DDDDDDDDDD

      Usuń
  6. Niesty tez temat ujarzmiania włosów nie jest mi obcy...doszło do tego stanu że zaczełam nosić chusty na głowie niczym afrykańska księżniczka;]

    OdpowiedzUsuń